Wrześniowy DKK z Vanessą

Utworzono: poniedziałek, 05 wrzesień 2022 Drukuj E-mail

 Na wrześniowym spotkaniu klubu DKK przyjrzałyśmy się książce Moja mroczna Vanesso Kate Elisabeth Russell, o której mówi się, że jest „Lolitą” XXI wieku czy ery „#MeToo”.

Rzeczywiście porusza ona niezwykle ważny temat, o którym dopiero teraz zaczęto mówić trochę głośniej. Temat pedofilii i molestowania - zwłaszcza w szkołach, zwłaszcza przez pedagogów. Co więcej autorka przyznała, iż pisząc tę powieść inspirowała się doświadczeniami z własnego nastoletniego życia.

Nasza Klubowiczka Zuzanna Mróz napisała świetną recenzję tej lektury, zawierając w niej kwestie, które poruszałyśmy podczas naszej dyskusji. Oto ten tekst:

Krzywda przebrana za miłość

                 Przemoc, molestowanie seksualne i pedofilia to problemy bardzo drażliwe, nośne i dotyczące tak wielu osób, że nikogo chyba nie dziwi fakt, iż znajdują one odbicie zarówno w tekstach dokumentalnych, jak też w literaturze pięknej.  Wśród wielu pozycji poświęconych tej tematyce trafiłam na powieść Kate Elizabeth Russel Moja mroczna Vanesso, którą szczerze polecam uwadze czytelników, a w szczególności rodziców, nauczycieli oraz dziewcząt w wieku lat nastu często zafascynowanych starszymi mądrymi, interesującymi, opiekuńczymi mężczyznami.

                Bohaterką utworu jest tytułowa Vanessa, trzydziestolatka, którą poproszono o dołączenie w charakterze świadka do oskarżenia nauczyciela ekskluzywnej szkoły o molestowanie uczennic, wśród których znalazła się niegdyś także i ona. Zmuszona do skonfrontowania się z własną przeszłością Vanessa  wraca  wspomnieniami do czasów młodzieńczych, kiedy to zakochała się w starszym o trzydzieści lat profesorze  literatury, z którym przeżyła namiętny romans, czyli mówiąc wprost, stała się ofiara pedofila.

                Z początku kobieta nie czuje solidarności z innymi molestowanymi przez tego samego mężczyznę uczennicami szkoły i zdaje się nie rozumieć, co się naprawdę wydarzyło i jakie są tego skutki. Uparcie twierdzi, że to była miłość i ukochany wybrał ją ze względu na wyjątkowe cechy osobowości oraz powierzchowność. Jednakże w miarę upływu czasu coś się zmienia. Vanessa zanurza się w przeszłości i zaczyna metodycznie analizować rozwój chorej relacji z uznanym za wybitnego pedagogiem. Podążając za strumieniem jej  przeżyć, czytelnik trafia do Browick, przygląda się organizacji placówki, panującym w niej zasadom oraz relacjom między gronem pedagogicznym a uczniami. Podpatruje Vanessę w jej domu rodzinnym, mając możliwość zaobserwowania familijnych rytuałów i relacji rodziców z córką, która wbrew pozorom pozostawia chyba co nieco do życzenia. Po dokonaniu oględzin miejsc i osób budujących bezpośredni kontekst dla zaistniałej sytuacji, można przystąpić do analizy przebiegu oraz skutków romansu profesora pedofila z piętnastolatką. Romansu, którego kres nastąpił z chwilą śmierci Strane'a, czyli po siedemnastu latach.

                Omawianą książkę uważam za bardzo dobrą z powodu przeanalizowania przez autorkę w sposób dogłębny i kompleksowy zjawiska pedofilii, które nie wszyscy rozumieją właściwie oraz ukazania niestereotypowego punktu widzenia ofiary. Kate Russel pokazuje metody działania przestępców seksualnych od momentu wytropienia odpowiedniej ofiary, poprzez kolejne etapy uzależniania jej od siebie, z przerzucaniem na nią odpowiedzialności za to, co się dzieje włącznie.  Ostatecznie dziewczyna ma poczucie, że to ona wykreowała całą sytuację i los Strane'a spoczywa w jej rękach, zatem nie może popełnić żadnego błędu, gdyż doprowadziłoby go to do upadku. Atmosferę grozy pogłębia fakt, że Vanessa  przebywa wśród ludzi, których obowiązkiem jest chronienie młodzieży przed złymi wpływami i wynikającym z nich niebezpieczeństwem, a oni po prostu zwalniają się z tej powinności, udając, że nic się nie dzieje.  Można by rzec: klasyka. Wszyscy widzą, co jest grane, gdyż wydarzenia rozgrywają się na  oczach całej społeczności szkolnej. I co? A no nic. Zero reakcji, mimo że uczniowie informują wychowawczynię oraz opiekunkę naukową o zachowaniach profesora wobec koleżanki. Natomiast gdy sprawy nie można już dłużej lekceważyć, gdyż tak zwane dobre imię szacownej szkoły mogłoby ucierpieć, winą obarczona zostaje Vanessa, która, rzucając podejrzenie na nauczyciela, chciała go jakoby skompromitować. Nikt nie próbował zbadać sprawy, nie wdrożono postępowania dyscyplinarnego, nie mówiąc już o zawiadomieniu policji. Całą historię zamieciono pod dywan, a małolatę relegowano z placówki, stwarzając tym samym pedofilowi doskonałe warunki do dalszej działalności.

                Co najmniej zastanawiająco w zaistniałej sytuacji wygląda reakcja rodziców Vanessy, którzy nie zrobili nic, aby chronić swoje jedyne dziecko. Nie przeprowadzili poważnej rozmowy z wychowawcami ani z dyrekcją, nie zawiadomili stosownych organów, nie poszli z Vanessą do psychologa. Nie spróbowali nawet zachęcić córki do zwierzeń i w ogóle nie zaprotestowali, kiedy działania ze strony szkoły ewidentnie uderzyły w jej godność. Nieprawdopodobne? A jednak możliwe i wcale nie takie rzadkie. Przecież rodziców, którzy nie pomagają swoim dzieciom w rozwiązywaniu życiowych problemów jest całkiem sporo. Tak jakby nie rozumieli, że ich elementarny obowiązek polega na stworzeniu młodemu człowiekowi poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego.

                 Kate Russel pokazuje także, jak funkcjonuje kobieta molestowana we wczesnej młodości w wieku dorosłym. Widzimy więc osobę nieradzącą sobie z emocjami, nieumiejąca stworzyć dobrego związku, nadużywającą alkoholu i marihuany. Nawet psychoterapia nie przynosi zadowalających efektów, gdyż bohaterka nie chce mówić o swoich dziewczęcych doświadczeniach. Przełom następuje dopiero wówczas, gdy pacjentka zdecydowała się otworzyć  przed terapeutką.

                Myślę, że nadeszła pora na konkluzję. Mimo że prezentowana tu pozycja nie ma walorów literackiego arcydzieła, zawiera nieco uproszczeń, a jej język bywa momentami zbyt dramatyczny (chociaż nie wykluczam celowości owych zabiegów, mających oddać sposób myślenia bardzo młodej dziewczyny, właściwie jeszcze dziecka), jej wartość psychologiczną trudno zakwestionować. Portret samotnej nastolatki o wybujałej fantazji, manipulowanej przez starszego mężczyznę to zjawisko dość typowe i spotykane częściej niż nam się wydaje. A ponieważ problem pokazany został z perspektywy bohaterki, widzimy tu dokładnie jej tok rozumowania i sposób, w jaki odbiera rzeczywistość. Mimo że Vanessa sprawia wrażenie osoby dojrzalszej niż wskazuje metryka, nie ulega wątpliwości, że mamy do czynienia z dzieckiem – nimfetką, która nie rozumie, co się naprawdę dzieje i myli krzywdę z miłością. Czy wobec powyższego można ją obarczyć jakąkolwiek winą? Odpowiedź brzmi nie, absolutnie, ponieważ niedojrzałość wyklucza winę. Za całe zło i jego dramatyczne konsekwencje odpowiadają dorośli. Doprawdy nie wiem, jak dyrekcja oraz nauczyciele szkoły mogli oglądać swoje twarze w lustrze, mając świadomość, iż nie wyrażając sprzeciwu wobec zła, pozwolili mu się  nadal rozprzestrzeniać.

zdj1 2      zdj4 2

zdj2 2       zdj3 2

Odsłony: 263

Popularne artykuły