Heidi Hassenmüller – spotkanie autorskie – Galeria „Format”

Utworzono: wtorek, 05 październik 2010
Wydarzenie z cyklu „BOLESŁAWIECKIE BIBLIONALIA”
dofinansowane w ramach Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Heidi Hassenmüller, popularna niemiecka pisarka, urodziła się w Hamburgu. Od 1974 roku mieszka w Holandii. Studiowała dziennikarstwo i literaturę. Jej książki są często wyróżniane i nagradzane. Pierwsza wydana książka, „Dobranoc, słonko”, uznana została w 1990 roku za najlepszą niemieckojęzyczną powieść dla młodzieży. Tytuł ten jest obecnie zalecany w szkołach niemieckich jako lektura.

Dotychczas opublikowała 30 książek, w których porusza problemy niezwykle ważne dla nastolatków. Sporo tytułów zostało przetłumaczonych na język polski, baskijski, francuski, hiszpański. Wiele z nich stało się bestsellerami i podbiło serca milionów czytelników. W Polsce wydano: „Dobranoc, słonko”, „W sidłach anoreksji”, „Czarne, czerwone, śmierć”, „Mam dość”, „Pewnej wrześniowej niedzieli”, „Niemy śmiech”, „Desiree, czyli czas próby”, „Fałszywa miłość”, „Supergwiazda”. W najbliższym czasie ukażą się dwa nowe tytuły: „Anioły stąd odeszły”, „Clarisa – historia pewnej modelki”.

Takiego spotkania jeszcze nie było w naszej Bibliotece. Wyjątkowość nie polegała wyłącznie na tym, że była to pisarka obcojęzyczna, ale szczególna była też jego formuła typu: pytanie – odpowiedź.

Pytań było bez liku. Najpierw zadawane z „pewną nieśmiałością”, potem, po krótkim czasie, wytworzyła się naturalna atmosfera otwartej rozmowy – jak w gronie dobrze znanych sobie osób, które na dodatek darzą się sympatią. Taki bezpośredni kontakt to wielkie przeżycie dla czytelników, ale przede wszystkim również dla pisarza – wyznała na koniec ze wzruszeniem Heidi.

Problemy opisywane w książkach są autentyczne, nie udaje się przejść obok nich obojętnie. Poruszają i głęboko wzruszają. Młodzież była zainteresowana – skąd czerpie inspiracje, jak zbiera materiały, jak udaje się Jej wniknąć w bardzo niebezpieczne, niekiedy, środowiska.

Pytano też o dalsze losy bohaterów – między innymi o Desiree. Historia Desiree nie kończy się, jak w znakomitej większości książek to bywa, happy endem. Po bolesnych przeżyciach nie wyzdrowiała, porusza się nadal na wózku inwalidzkim, ale, co najważniejsze, nie poddaje się. Walczy, stara się pokonać przeciwności losu. Taka postawa stanowi także motto życiowe pisarki – nigdy nie należy się poddawać. Zapamiętamy to mądre przesłanie i to wyjątkowe, wzruszające spotkanie.

Droga Pani Heidi – pięknie dziękujemy !!!

Odsłony: 1412