Teresa Bancewicz – „Chochoły” – igraszki z wyobraźnią – Galeria „Format”

Utworzono: środa, 16 grudzień 2009

Już po raz kolejny spotykamy się z twórczością Teresy Bancewicz.

Tym razem inspiracją stały się chochoły. Zmieniają się pod wpływem światła, pory dnia, otoczenia. Mieszkają w naszej wyobraźni. Przywołane skojarzeniami pojawiają się jak w surrealistycznym śnie.

 

Teresa Bancewicz – O CHOCHOŁACH

Urok miejsca w którym mieszkam prowokuje do oglądania mojego otoczenia o każdej porze dnia. Tego przedpołudnia jaskrawe promienie styczniowego słońca czyniły wszelkie formy bardziej wyraziste. Zagon, na którym latem kwitną róże, teraz był pełen postaci – niby zjawy, niby ludzie. Niemy, surrealistyczny teatr oczarował mnie. Przez chwilę wątpiłam - czy ja i to co widzę istnieje, czy jest złudzeniem, snem? Chcąc zjawisko zatrzymać w czasie pobiegłam po aparat fotograficzny. Wcześniejsze prognozy pogody zapowiadały nagły spadek temperatury. W pośpiechu otuliliśmy krzewy róż tym, co było w zasięgu naszych rąk, chroniąc je od przemarznięcia.

Każde dzieło wymaga wcześniejszego projektu, a następnie realizacji. „Chochoły” – stworzył przypadek, uwypukliła, podkreśliła je natura. Ja to zjawisko utrwaliłam. Z tłumu wybrałam najciekawsze. Usunęłam wszystko co było w tle. Pragnęłam by postać była bardziej wyrazista uczyniłam więc tła jednolite – kredka, pisaki, kolaż.

Chochoły są bezimienne – to igraszki z wyobraźnią.

Na wernisażu:

Odsłony: 1361